• Wpisów: 39
  • Średnio co: 52 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 19:53
  • Licznik odwiedzin: 7 314 / 2103 dni
 
lubiecie188
 
"Cześć, jestem Sybilla  mam 15 lat. Mam siostrę, Anetę i mamę, tata zginął w wypadku.. Jestem cichą,nieśmiałą dziewczyną.
Był koniec wakacji kiedy miałam iść do nowej szkoły, byłam nowa tutaj przeprowadziłam się nie dawno.. Ostatnie dwa dni wakacji poświęciłam na zakupy,basen,zabawe, odpoczynek.. Kiedy obudziłam się rano zrobiłam całą rutynę i wyruszyłam z siostrą na rozpoczęcie roku szkolnego, wszyscy się krzywo patrzyli ... Kiedy wróciłam oczywiście mama pytała się jak było itp.itd. ja powiedziałam,że super... Chociaż tak nie było! Drugą część dnia spędziłam na zakupach więc było ciekawie. Rano obudziłam się i poszłam do szkoły, wzięłam słuchawki, telefon, torbę i wyruszyłam.. Szłam szłam, aż zadzwoniła do mnie ciocia z wiadomością,że do mnie przyjeźdża z malutką Klaudusią (Klaudia to chrześnica mojej mamy )  Z poprawionym humorem poszłam do szkoły. Wszystkie lekcje były okey, przerwy spędzałam sama słuchając muzyki. Nagle nadszedł w-f 2 godzinny wf. Wszystko było super do puki nie zaczęliśmy biegać no więc  kiedy biegaliśmy ktoś podstawił mi nogę  a ja upadłam i bardzo mnie bolało wszyscy się gapili i śmiali pomyślałam, mam super klasę! Aż w końcu Dawid pomógł mi wstać i usiadłam na ławkę, kiedy nauczyciel dzwonił do mojej mamy
Ja - Dziękuję
Dawid - Nie ma za co jak masz na imię  ?
Ja - Sybilla  a ty ?
Dawid- Ładne imię, ja ... Dawid
Uśmiechnęłam się do niego aż podeszła jakaś dziewczyna i powiedziała mi
-ZOSTAW GO ON JEST MÓJ
nie wiedziałam co mam myśleć...
Kiedy przyjechała po mnie moja mama pojechałam do domu i nie  byłam w stanie chodzić do mojej szkoły,która jest 1,5 km ode mnie. O godzinie 15 przyjechała mała Klaudia i pytała się mnie co mi się stało itp. nie za bardzo mogła się z nią bawić. Następny dzień ( środa ) zostałam sama w domu okropnie mi się nudziło, do 15 oglądałam filmy, seriale i tyle.. Potem postanowiłam wyjść na dwór,było słońce a miałam  bardzo dużą huśtawkę więc mogłam powoli na nią iść... Ujrzałam Dawida ale on mnie, zobaczyłam, że mieszka blisko mnie...
                       Minął tydzień, z nogą już wszystko okay, był weekend bardzo słoneczny dzień..zjadłam coś pojechałam na zakupy i po południu wybrałam się na rolki, nie powiem,że nie spodobał mi się ten Dawid. Kiedy wróciłam odłożyłam rolki i poszłam na spacer i zobaczyłam małe jezioro, poczułam,że ktoś idzie i siada koło mnie, to był.. "
Oczekujcie następnej części :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego